Nic szczególnie oryginalnego - po prostu jak każda mama chcę zachować ślad po tym, co za chwilę będzie już tylko wspomnieniem. Pierwszy uśmiech, pierwsze słowo, krok, płacz, radość i smutek, sukces i porażka małej dziewczynki, która pojawiła się w naszym życiu 17 maja 2010. WYSTĘPUJĄ: skaHanka czyli danie główne, ABS - Adam Brat Starszy, tata Piotrek, mama - ta oto ja, oraz nasi Bliscy i Przyjaciele
Tagi
RSS
niedziela, 28 sierpnia 2011

Jak mówią w telewizji - był to najcieplejszy weekend tych wakacji. Jednocześnie był to ich weekend ostatni. Przedstawił się tak:

W czwartek wieczorem przyjechała ciocia Martynka. Niestety, nie mamy dostatecznie pięknych zdjęć , więc nie zamieszczamy, ale co się odwlecze to nie uciecze..

W piątek po południu zrobiłyśmy zakupy, a ja doznałam nowej fryzury, zupełnie odmiennej niż ta, która została dla ułatwienia wskazana przez panią fryzjerkę na zdjęciu.

W sobotę było BARDZO gorąco. Pod wieczór , w damskim jedynie towarzystwie, wybrałyśmy się do Łazienek. Nie było wiewiórek, była za to mała myszka, która bardzo polubiła nasze "kruche ze śliwką".  

Również Hanna została przyłapana...



...na próbie malwersacji ciastek 




oraz próbie uchwycenia baniek



(tu z pomocą Milenki :) 

Dziś natomiast wybrałyśmy się na Powiśle i zupełnie nieprzypadkowo spotkałyśmy wujka Michała, który (pozbawiony towarzystwa swojej przemiłej żony) zachowywał się trochę dziwnie ;-)

Na moje oko na powyższym zdjęciu Małość zdaje się bezgłośnie cytować komisarza Gordona z filmów o "Batmanie", czyli "who is that guy?"

Tak naprawdę z wujkiem Michałem (który przed spotkaniem z nami wysłał mi sms o treści "zrób mi Chrupkę na bóstwo") było super! Dziękujemy! I tęsknimy za ciocią Michaliną :) 

Fajowości weekendu dopełniła pewna pani, która - gdy razem z ciocią Martynką czekałyśmy na pociąg do Łodzi - skomentowała Dziedziczkę życzliwym "Moja wnuczka ma rok i też jest taka mizerna". Pozdrowienia! :)

20:11, skahanka2010
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 21 sierpnia 2011

Ponieważ w ten weekend połowa ulic w mieście prowadzi donikąd, bezpiecznie wybrałyśmy się pospacerować na ul. Francuską. skaHanka przysnęła w wózku, zdążyłam więc przysiąść, zamówić kawę, kanapkę i przeczytać wywiad z dziennikarką BBC polskiego pochodzenia (i tym samym nabawić się zawodowych kompleksów oczywiście). Chrupa zmrużyła oko tylko na chwilę, więc WO wylądowały w torbie, a a my przemieściłyśmy się do herbaciarni i zamówiłyśmy naleśnik z twarożkiem i dżemem truskawkowym. Zacny był to pomysł i naleśnik. Dwa stoliki obok siedziały trzy starsze panie i opowiadały sobie różne historie związane z tym, co działo się onegdaj w okolicy. Mały człowiek zapragnął spaceru, więc pożyczyłam jej swoje dwa palce i ruszyłyśmy w tournée. Starsze panie momentalnie zwróciły uwagę na szykowność Dziedziczki. "Jaka śliczna sukieneczka.. a jakie butki ta dziewczynka ma ładne.. i mamusia też". Przemiło w sposób kompleksowy, prawda? Jak tu nie lubić Saskiej Kępy..


19:21, skahanka2010
Link Dodaj komentarz »

Z marcowej podróży do Londynu przywieźliśmy wiele wspomnień, zdjęć oraz kilka drobiazgów. W wielopiętrowym sklepie Hamleys, gdzie dzieci w wieku przedszkolnym/szkolnym/gimnazjalnym dostają oczopląsu od nadmiaru słodkości w formie wszelakich zabawek, gier i figurek oraz maskotek, nabyliśmy dla Hanny jedynie małą świnkę Peppę i kubeczek, który estetycznie pozostawia wiele do życzenia, a o przydatność którego walczę forsując jego ideę niczym ten Syzyf kamień pod górę.. Jak wytłumaczyć dziecku na czym polega ssanie, gdy ma ono do czynienia z "niekapkiem" i nic zachęcającego z niego nie leci..?

19:05, skahanka2010
Link Dodaj komentarz »
środa, 17 sierpnia 2011

No więc się pisze :)

 

a skoro się pisze to można już zacząć uprawiać hazard :)

tymczasem bez powodzenia :)

21:37, skahanka2010
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 07 sierpnia 2011

wczoraj :)

i dziś :)

lubimy słońce, ale strasznie naświetla nam zdjęcia :)

16:11, skahanka2010
Link Dodaj komentarz »
piątek, 05 sierpnia 2011

rośnie i poważnieje :)

Czy wszyscy zauważyli grzywkę podciętą na "piasta kołodzieja"? :)

18:04, skahanka2010
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 02 sierpnia 2011

Ja nie wiem jak Ona to robi, ale mówi:

siusiu / siku

piciu

tatuś

bejbi ;-)

Mamy też pierwszy przebój tzn. piosenkę, którą śpiewa świnka Peppa w odcinku "Mały pociąg dziadka". skaHanna - w jakiej pozycji by nie przebywała gdy się jej odtwarza - raźno podskakuje i artykułuje 'CIUF CIUF CIUF' :)

Poza tym galopuje uzębienie - rosną dwie górne dwójki :) 

Wczoraj Małość ustała sama około minuty :)

W kwestii samodzielnego tuptania mamy ciągłą asekurację, chociaż pojedynczy palec mamy / taty trzymany w trakcie marszu pełni raczej funkcję ozdobną ;)

Oraz doszło do totalnego pogryzienia przez niewidzialne komary :( Na szczęście są odpowiednie maści. Urządzenia odstraszające insekty wtykane do kontaktu wyszły w całej Warszawie...

20:14, skahanka2010
Link Dodaj komentarz »