Nic szczególnie oryginalnego - po prostu jak każda mama chcę zachować ślad po tym, co za chwilę będzie już tylko wspomnieniem. Pierwszy uśmiech, pierwsze słowo, krok, płacz, radość i smutek, sukces i porażka małej dziewczynki, która pojawiła się w naszym życiu 17 maja 2010. WYSTĘPUJĄ: skaHanka czyli danie główne, ABS - Adam Brat Starszy, tata Piotrek, mama - ta oto ja, oraz nasi Bliscy i Przyjaciele
Tagi
RSS
wtorek, 29 czerwca 2010

Kierownik muzyczny naszego gospodarstwa domowego (Tata w sensie) wrzucil skaHance na playliste piosenke Adama Zwierza z festiwalu w Kołobrzegu

http://www.youtube.com/watch?v=WILRiFkCZEA&translated=1

"Złociste otoki, złociste otoki, jak lipcowe słonko

Jak pierwsza gwiazdeczka  na niebie wysokim, jak motyl nad łąką

Złociste otoki, złociste otoki, jak dojrzałe zboże

A kiedy do wojska skierujesz swe kroki też mieć taki możesz"

...tak się przedstawia...


12:58, skahanka2010
Link Komentarze (1) »
niedziela, 27 czerwca 2010

No to ładujemy zdjęcia celem uatrakcyjnienia czytania, gdyż - jak wiadomo - cywilizacja odchodzi od liter na korzyść obrazków ;)

20 czerwca, wypełniliśmy obywatelski obowiązek w rodzinnym mieście, a Chrupa skorzystała z okazji i po raz kolejny zachwyciła Babcię i Dziadziusia ;)

 

15:16, skahanka2010
Link Dodaj komentarz »
środa, 23 czerwca 2010

To byl dlugi dzien w duecie.

ABS po szkole (a odebral dzis swiadectwo z angielskiego z ocena 'bardzo dobry'!) imprezowal na urodzinach kolegi.

Tata najpierw wpadl do swojej fabryki, pozniej zalatwial sprawy zwiazane z nowym batmobilem dla rodziny, nastepnie odbieral ABS z imprezy urodzinowej kolegi..

Mialysmy wiec ze skaHanka troche czasu dla siebie. 

Chrupka zajela sie takimi zwyczajnymi zyciowymi sprawami (spozywanie mleka, zmienianie stanu skupienia pieluchy, lypanie okiem po podniesieniu glowki w pionie, kwekanie, stekanie, czarowanie pluszakow, zakochiwanie w sobie matki na zaboj poprzez bycie Chrupka) i nie udalo jej sie, niestety, wybrac do sklepu by nabyc okolicznosciowy prezent. Wziela wiec kredki i namalowala laurke. Celem podniesienia wagi tegoz dziela oraz z powodu bycia awangardowa artystka (prawie jak Pollock) zanurzyla swoja prawa stope i prawa dlon w czerwonej farbie plakatowej i poczynila odciski w centrum laurki. Nastepnie umyla odnoza i odrecza pod kranem w kuchni i usnela...

Tate po powrocie do domu oraz otrzymaniu laurki zasponsorowal przymiotnik 'wniebowziety'! :)

 

 

21:17, skahanka2010
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 17 czerwca 2010

No ja nie wiem kiedy minely te cztery tygodnie z kawalkiem.. Malosc rosnie na zdrowie, a z nia nasze najwyzsze uczucia.. Kilka slow podsumowania zatem

Chrupka :

- ma wciaz bujna fryzure ("rzuca" jej sie grzywka, zaczes na prawo), wiec bywa, ze wyglada jak Wojciech Kilar

- coraz szczelniej wypelnia stroje w rozmiarze 56cm

- bywa dzikusem gdy sie Jej nie przystawi do piersi prawie zaraz po przebudzeniu, czego wyrazem jest wysokie ce, ktore sprawia, ze kot, ktory sie w ten temat nie miesza zaczyna sie mieszac..

- jest czujnym obserwatorem najblizszego otoczenia (odwraca glowe w strone przytulajacych swe brzuchy do Jej pleckow mamy i taty)

- usmiecha sie, choc wciaz nie wiemy, czy to do nas czy do wlasnych mysli

- uwielbia piosenki w wykonaniu taty, szczegolnie te spiewane falsetem

- zasypia przy wlaczonym odkurzaczu oraz w samochodzie

- uspokaja sie w posuwistym tancu przy dzwiekach z "udobrucHanek", czyli plyt, ktore przygotowalismy dla niej jeszcze przed narodzinami

to na razie tyle, gdyz sie Krystynka wierci, wiec..

 

 

16:48, skahanka2010
Link Komentarze (1) »
piątek, 11 czerwca 2010

Chrupka jak stara anarchistka przez kilka tygodni unikała wszelkich urzędów. Do dziś. Naciskana przez ojca i matkę poddała się w tej nierównej (rozmiarami) walce i pozwoliła zarejestrować w USC. Wzbudzając swym niemowlęctwem (i sukienką) zachwyt pań przygotowujących odpowiednie dokumenty, pozwoliła się również nakarmić w gabinecie Pani Kierownik. Pani Kierownik zaś objawiła nam nieco praw i obowiązków wynikających z posiadania Małości. Małość zaś poinformowana została o posłuszeństwie należnym mamie i tacie. I w ogóle jakoś tak dziwnie uprzejmie i uroczyście.. Gdybym wiedziała przyodziałabym coś gustownego, tata skaHanki również (tymczasem miał na sobie jeansy z klimatyzacją).. No i zabił nas list od Pani Prezydent (o swojsko brzmiącym imieniu). Ja to się natenczas wzruszyłam byłam, ale wzięłam przykład z Chucka Norrisa i nawet mi brew nie drgnęła..

A w tle wyżej opisywanego wiekopomnego wydarzenia brzmiało „Forever Young” Alphaville.. Ma się ten styl...

 

 

ps. Pytanie za 100 punktów - jak pogodzić wychowywanie niespełna miesięcznego dziecka z MŚ w piłce nożnej...??? Dobre rady zawsze w cenie..


14:17, skahanka2010
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 08 czerwca 2010

skaHanka wydaje się hołdować zasadzie mówiącej "Kto śpi między 5 rano, a 12 w południe ten mięczak" Co innego w późniejszych godzinach..

Może powinnam skorzystać z okazji, ale za nic w świecie nie potrafię zasnąć o tej porze...

20:30, skahanka2010
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 06 czerwca 2010

No słodycz..


Tata skaHanki mówi, że na tym zdjęciu wygląda owa skaHanka jak córka Cristiano Ronaldo ;D Nic mi na ten temat nie wiadomo ;)

15:00, skahanka2010
Link Komentarze (1) »

Babcia Jasia :)

Dziadziuś Leszek :)

ciocia Martynka :)

Sugeruję zwrócenie uwagi na galopujące policzki Chrupki ;)

 

14:57, skahanka2010
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 01 czerwca 2010

Wg fantazji modela i modelki ;)

17:02, skahanka2010
Link Dodaj komentarz »