Nic szczególnie oryginalnego - po prostu jak każda mama chcę zachować ślad po tym, co za chwilę będzie już tylko wspomnieniem. Pierwszy uśmiech, pierwsze słowo, krok, płacz, radość i smutek, sukces i porażka małej dziewczynki, która pojawiła się w naszym życiu 17 maja 2010. WYSTĘPUJĄ: skaHanka czyli danie główne, ABS - Adam Brat Starszy, tata Piotrek, mama - ta oto ja, oraz nasi Bliscy i Przyjaciele
Tagi
RSS
piątek, 29 kwietnia 2011

W Wielką Sobotę, ponieważ jesteśmy ludźmi nie bojącymi się wyzwań, do kościoła udaliśmy się wózkiem.. tzn. na piechotę. Mimo iż jaja były na twardo na wszelki wypadek skaHanka nie została dopuszczona do koszyczka :)

Na poniższym zdjęciu wystąpiły dwie najbardziej w tym roku udane Pisanki :)

Po czym Jaś i Małgosia wybrali się na osiedlowy plac zabaw :) W tym miejscu należy podkreślić, że Brat chętnie i często spędza czas z Siostrą tamże oraz z własnej inicjatywy. Chrupa lubi to! :) Ta oto ja tym bardziej :)

Świat ciekawi Chrupę. Na przykład trwałość posiadanego sprzętu fotograficznego  

Jednym słowem : skaHanka miała pełne ręce roboty :)


A później pojechaliśmy do Łodzi. 

Najpierw oczarowaliśmy sobą wszystkich obecnych robiąc o tak :

a później było jeszcze radośniej i miłośniej :

Babciu, Dziadku, dziękujemy :)

21:03, skahanka2010
Link Komentarze (3) »

Dziecko nam dorasta.. no dobrze, może nie dorasta, ale rośnie i w ogóle - rozwija się w tempie, które nazwałabym galopującym.

Dlatego biję się w piersi i nadrabiam zaległości :) 

Przed samymi Świętami odwiedziliśmy Trójmiasto. Pozdrawiamy uroczych oraz zabójczo przystojnych Tambylców i Ich Piękną Mamę :) Całujemy też w czułki właścicieli NoclegowniPodGwiazdami ;)

"tylko piaaaach... suchy piaaaaach" zdawała się nucić pod nosem Chrupa :)

Następnie, w drodze powrotnej, zatrzymaliśmy się na... ziemniaki... Oraz obejrzeliśmy rezydujące nieopodal zwierzęta parzystokopytne :)

Panna Kopciuszek / Czerwony Kapturek zasiadła NA cudzej karecie :)

Po powrocie do stolicy skaHanna ze zdumieniem stwierdziła, że pod jej nieobecność Trinny i Susannah ubrały Polskę tj. Łódź, a pan Bryndal ma duży nos :)

oraz nadeszły Święta , które udokumentuję w następnym wpisie :)

20:46, skahanka2010
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 17 kwietnia 2011

Nasz dwuzębny Chrups skończył dziś jedenaście miesięcy :)

W tym miejscu muszę i chcę podzielić się historyjką napawającą mnie dumą i matczynym zarozumialstwem :)

Oglądałyśmy wczoraj z Córką książeczkę o kurce, której ktoś podprowadził jaja. Szuka więc nieboga owego nabiału, po drodze spotykając kolejne zwierzęta i wysłuchując ich mniej lub bardziej trafnych porad. Finał jest taki, iż kurka znajduje zgubę, ale to już nie są jaja o burych skorupkach, lecz pisanki wyglądające jak dzieło Magdy Gessler w dzisiejszym DD TVN conajmniej..

Za każdym razem gdy przewracając stronę pytałam: a gdzie jest krówka? a gdzie jest świnka? a gdzie jest kotek? mały paluszek wskazujący prawej ręki prostował się idealnie i zatrzymywał na ww obiekcie :) !!!!

- You must be very proud..

- Oh yes, we must

:)))

10:16, skahanka2010
Link Komentarze (1) »
sobota, 16 kwietnia 2011

Nie ma jak PRAWDZIWA inauguracja wiosny w miejskich okolicznościach przyrody :) Ja, Matka lubię to :) skaHanka również :)

Zaczęło się tak:

Po czym Chrupa nawiązała (dość nietypowo, po prostu przysiadając się) nowe znajomości:

Oraz utrwaliła te, które trwają jeszcze od czasów prenatalnych:

a przybierają na intensywości mimo nieoczekiwanego pojawienia się (wraz z wujkiem Michałem) brody:


Następnie wystąpił delikatny romans z kulturą i sztuką:

W towarzystwie kobiet i mężczyzn (małych i dużych) okazujących swe uczucia bez zażenowania i z nieukrywaną ochotą:

Po czym Dziedziczka zajęła należne sobie miejsce na głowie Taty:

Oraz w ogrodzie botanicznym zasiadła u boku tej oto mnie, roztaczając urok nie mniejszy niż gotujące się do rozkwitu magnolie:

Była jeszcze micha rosołu, okulary przeciwsłoneczne w kropki oraz taniec przy "Little Girl" Juliana Casablancasa po powrocie do domu, ale przede wszystkim - szybkie spanko :) Dobrym Ludziom/Kosmitom, którzy nam dziś towarzyszyli i sprawili, że dzień był wyjątkowo udany dziękujemy i już czekamy na następny raz :)


I tylko szkoda wielka, że "Ada Ada" przywoływany wiele razy przez skaHankę nie mógł nam towarzyszyć. Pozdrawiamy Justynów :)

22:20, skahanka2010
Link Komentarze (1) »
czwartek, 14 kwietnia 2011

Poszedł człowiek - matka do pracy i opadł z sił twórczych dotyczących nowoczesnych technologii. A dziecko - skaHanka rośnie i wcale nie zamierza przestać! Tymczasem w wersji pidżama party ;)



16:33, skahanka2010
Link Komentarze (1) »