Nic szczególnie oryginalnego - po prostu jak każda mama chcę zachować ślad po tym, co za chwilę będzie już tylko wspomnieniem. Pierwszy uśmiech, pierwsze słowo, krok, płacz, radość i smutek, sukces i porażka małej dziewczynki, która pojawiła się w naszym życiu 17 maja 2010. WYSTĘPUJĄ: skaHanka czyli danie główne, ABS - Adam Brat Starszy, tata Piotrek, mama - ta oto ja, oraz nasi Bliscy i Przyjaciele
Tagi
RSS
czwartek, 01 listopada 2012

- Jak ci minął dzień, córeczko? 

- FAAAAJNIE!

- Fajnie było z tatusiem swoim?

- TAAAAK!

- A co robiłaś?

- ŚCHOWAŁAM PEMPELÓWKĘ DO ŚMIECI I TATUŚ OJCIEĆ SIUKAŁ I SIUKAŁ I SIUKAŁ!!!

-------------------------------------------------------------------------------

Ja (widząc, że skaHanka zalewa rączki wodą ze szklanki) - Co robisz, córciu?

- MYJE KCIUKI!

17:04, skahanka2010
Link Komentarze (1) »

W poprzednią sobotę jechałyśmy pociągiem do Łodzi. Córka udzielała się towarzysko:

"CIEŚĆ. JEŚTEM CIÓLKĄ ŚWOJEJ MAMY"

"CIEŚĆ, DZIEŃ DOBLY. CHCIEŚ BYĆ MOJĄ NOWĄ PSIJACIÓŁKOM?"

oraz do zakonnicy, która nieopatrznie poczęstowała skaHankę cukierkiem "MAŚ DZIECI?" 

17:01, skahanka2010
Link Dodaj komentarz »