Nic szczególnie oryginalnego - po prostu jak każda mama chcę zachować ślad po tym, co za chwilę będzie już tylko wspomnieniem. Pierwszy uśmiech, pierwsze słowo, krok, płacz, radość i smutek, sukces i porażka małej dziewczynki, która pojawiła się w naszym życiu 17 maja 2010. WYSTĘPUJĄ: skaHanka czyli danie główne, ABS - Adam Brat Starszy, tata Piotrek, mama - ta oto ja, oraz nasi Bliscy i Przyjaciele
Tagi
RSS
wtorek, 30 listopada 2010

... chociażby w kontekście oryginalnych nakryć głowy.. Tempo wypowiadanych słów sprawdzimy zapewne już wkrótce :)

 

a tu trochę jak Lord Vader, ale ja kocham Gwiezdne Wojny :)


16:02, skahanka2010
Link Komentarze (2) »
wtorek, 23 listopada 2010

 

No dobrze... nie wygląda to najlepiej.. ale umówmy się - nikt nie ma wątpliwości,  że skaHanka jest konsumentką PEŁNĄ GĘBĄ ;-))


PS. za to włos błyszczący i manikiur korzystny ;-)

20:04, skahanka2010
Link Dodaj komentarz »
środa, 17 listopada 2010

Znajdź 10 szczegółów, którymi różnią się dwa poniższe zdjęcia :D



18:06, skahanka2010
Link Komentarze (1) »
niedziela, 14 listopada 2010

Nastąpiły czasy, gdy na wycieczkę ze skaHanką zabiera się niemalże plecak ze stelażem. Wewnątrz są pieluszki, chusteczki, książeczki, grzechotki, miseczka, łyżeczka oraz butelka z wodą, obiadek i deser (w słoikach). Nasza Latorośl skwapliwie korzysta z dobrodziejstw przepastnej torby. Dziś na przykład, po 14.00, trafiliśmy na ul. Francuską pod numer 30. Miłe miejsce, choć o dość "nienachalnej" i "nienarzucającej" się ze swoim optymizmem obsłudze, na szczęście ze sporą przestrzenią do zagospodarowania przez gości. Ponieważ nadszedł czas konsumpcji skaHanka pozwoliła się uraczyć "młodą marchewką z ziemniaczkami". Naiwny byłby jednak ktoś kto sądziłby, iż stanowiło to danie głównie świętej niedzieli. O nie! Okazała się to być jedynie przystawka do prawdziwego "wielkiego żarcia". Dowody poniżej :)


Jednocześnie pragnę zwrócić uwagę na formę, w której przebywa nasz domowy Wszystkojedz - otóż SIEDZI !! :))))




18:21, skahanka2010
Link Dodaj komentarz »
piątek, 12 listopada 2010

Myślę, że ze Żwirkiem niekoniecznie, ale jak kiedyś Chrupka pójdzie w miasto z Milenką to klękajcie narody!!!!!!!!! :D

zdjęcia ciocia Gosia From Space ;-*

19:23, skahanka2010
Link Komentarze (1) »
środa, 10 listopada 2010

rozmiar czapki pozostawia wiele do życzenia, poza tym jest to czapka taty, która z niejednego pieca chleb jadła, ale coooo tam ;-)

 


18:56, skahanka2010
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 07 listopada 2010

a na monitorze jednodniowa Chrupka :)

19:33, skahanka2010
Link Komentarze (2) »
piątek, 05 listopada 2010

... "kawałek pączka" jak stwierdził Tata , a reszta domowników potwierdza!

19:07, skahanka2010
Link Komentarze (1) »
środa, 03 listopada 2010

W konsekwencji decyzji podjętej kilka tygodni temu powróciłam dziś na łono zakładu pracy (tzw. pół tzw. etatu). skaHanka pozostała w swym domostwie pod opieką Taty i Chrypki Stefana, czyli ABS-a z zapalonymi oskrzelami. Gdy po pięciu godzinach wróciłam do domu Tata ( z dumą ) poinformował mnie, że córka nabyła dwie nowe umiejętności: łapsnięcie balonika w lepkie rączki oraz przewrócenie strony w książce. Ja dziś - pod swoją nieobecność - nabyłam jedynie dzwoniącą piłeczkę (dla córki) oraz książkę "Jaśki" (dla syna). A mówią, że człowiek uczy się całe życie ;-)

A tak wyglądał piszczący (ostatnio) na jawie Dzikus gdy wychodziłam o 9.30 :)

18:56, skahanka2010
Link Dodaj komentarz »