Nic szczególnie oryginalnego - po prostu jak każda mama chcę zachować ślad po tym, co za chwilę będzie już tylko wspomnieniem. Pierwszy uśmiech, pierwsze słowo, krok, płacz, radość i smutek, sukces i porażka małej dziewczynki, która pojawiła się w naszym życiu 17 maja 2010. WYSTĘPUJĄ: skaHanka czyli danie główne, ABS - Adam Brat Starszy, tata Piotrek, mama - ta oto ja, oraz nasi Bliscy i Przyjaciele
Tagi
RSS
poniedziałek, 28 lutego 2011

Mamy tu do czynienia z posiadaniem lewej dolnej jedynki! Oraz sturm und drang z powodu okoliczności temu towarzyszących.. Koimy i tulimy ile się da.

Zdjęcia nie załączamy gdyż trudno uchwycić ten nowy nabytek :)


Z rozmów nienachalnych:

ABS : Mama, ile oficjalnie jest cudów świata?

Ja : Siedem

ABS : Nieprawda, osiem. Ósmy właśnie siedzi obok mnie na dywanie :)

To musi być miłosz... No i trudno się nie zgodzić ;-)


(prawda czasu, prawda ekranu - skaHanka i jej katar)

20:03, skahanka2010
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 17 lutego 2011

"Tego dnia padał śnieg. Przez miasto sunął mały czerwony samochodzik. W środku siedzieli pan i pani. Bardzo się spieszyli, ponieważ chwilę wcześniej dotarła do nich wiadomość, że to właśnie dziś otrzymają długo oczekiwany prezent. Wyjątkowa niespodzianka miała na nich czekać w pięknym pałacu w centrum miasta. Niestety, czas nie stał po ich stronie. Na skrzyżowaniach zapalały się czerwone światła, jezdnie były mokre i śliskie, a pani podświadomie czuła, że niespodzianka jest tuż tuż.. Wreszcie dotarli pod wskazany adres. Zatrzymali się na podjeździe i weszli do środka. Strój, w który przebrano panią nie był zbyt modny, ale – jak jej powiedziano – niezbędny do odbioru prezentu. Panu pozostało tylko czekanie pod drzwiami jednego z pokoi i mierzenie się z własną ciekawością. Mijały minuty i godziny, a pani wciąż nie wychodziła. Zapadł mrok, później ciemna noc. Nagle drzwi otworzyły się i jakiś głos powiedział, że już czas. Przesyłka właśnie docierała. Pan wszedł do pokoju. Pani wyglądała na zmęczoną i trochę zniecierpliwioną.

Nagle wszystko ucichło, drobinki kurzu i światła zatrzymały się w bezruchu, a świat otworzył szeroko oczy. To był On. Prezent. Niewielki, mięciutki i ciepły. Dotarł lekko spóźniony, ale piękniejszy niż cokolwiek pan i pani widzieli w życiu. Nie mogli się na niego gniewać. Pan spojrzał na zegarek. Było dziesięć minut po drugiej w nocy, 17 lutego 1999 roku. Wszyscy lubimy dostać prezenty, prawda?"

 

Bardzo Cię kocham, mój Ty dwunastoletni ABSie :)

21:19, skahanka2010
Link Dodaj komentarz »
środa, 16 lutego 2011

Niby taki lans i bauns, a wanna wielkości jednej małej skaHanki :) Na szczęście Dziedziczka czuje się w niej wSPAniale ;-)

A

PS. Aby ukrócić w zarodku potencjalne komentarze, że się 'wozimy' :) dodam, iż wycieczka wynika z prezentu, który otrzymał Tata wiele miesięcy temu. Realizujemy go zatem dzielnie w towarzystwie GIGANTYCZNEGO kataru, jaki skaHanka zabrała ze sobą w domu. Nasz ulubiony owoc ostatnich dni - gruszka.. I nie doszłoby do owego wyjazdu gdyby nie fakt, że na wsi trwa wielki remont łazienki, więc warunków do znoszenia przeziębienia nijakich nie ma.. Oby do wiosny...


09:51, skahanka2010
Link Komentarze (1) »
sobota, 12 lutego 2011

Niektórzy wydają kupę kasy na stylistów, inni mają to "coś" w gratisie od Matki Natury ;-)

22:57, skahanka2010
Link Komentarze (2) »

czyli z fotoaparatem wśród dzieci i zwierząt :)


22:53, skahanka2010
Link Dodaj komentarz »

Zawsze kiedy piję kawę skaHanka próbuje dostać się do mojego kubka. Obiecałam, że gdy już dorośnie wybierzemy się razem na łyk pysznej kofeiny z mlekiem :) Tymczasem Chrupka występuje w charakterze osoby towarzyszącej ;)



09:54, skahanka2010
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 08 lutego 2011

Prawdopodobnie Chrupka ma już dosyć jeżdżenia autem na tylnym foteliku i wyglądania tak :

Prawdopodobnie dlatego zabrała nas dziś do pewnego salonu samochodowego i (przy pomocy Brata) zaproponowała właściwą formę, którą chciałaby prezentować podczas jazdy:

Myślę, że - jeśli zaczniemy od zaraz - odpowiednią ilość funduszy powinniśmy uzbierać do osiemnastych urodzin... Hmm..  Bezpieczniej będzie umówić się na koniec studiów..

22:00, skahanka2010
Link Komentarze (2) »
niedziela, 06 lutego 2011

Się bywa , się odpoczywa :)


21:30, skahanka2010
Link Komentarze (2) »
sobota, 05 lutego 2011

SkaHanna doznała profesjonalnej fotografii. Wszystko to na okoliczność dowodu tożsamości, który posiądzie w ciągu miesiąca. A to z kolei celem wybrania się rodzinnie za morze. W marcu jak w garncu, ale tam dokąd lecimy będzie już zaawansowana wiosna :) Wyobrażamy sobie Chrupkę przy odprawie ("Czy może pani zdjąć obuwie?"), w trakcie lotu ("Dla pani kawa czy herbata?") i już przebieramy nóżkami z niecierpliwości!

Czy wózki również obowiązuje ruch lewostronny...? ;)

16:29, skahanka2010
Link Komentarze (2) »
środa, 02 lutego 2011

Składam oficjalny protest przeciw myleniu skaHanki ze skaHankiem! Jeśli tylko wychodzimy "do ludzi", Chrupka posądzana jest co najmniej kilka razy o bycie przedstawicielem płci odmiennej! Czy beżowe sztruksy i brązowy sweterek to elementy garderoby przynależne mężczyznom? Miałam nawet histeryczny plan rozpoczęcia ubierania ww w znienawidzone stroje z logo helołkity, ale to by dopiero była afera : Spójrz, jaki ładny chłopiec.. ale dlaczego rodzice ubierają go jak dziewczynkę??


11:45, skahanka2010
Link Komentarze (3) »