Nic szczególnie oryginalnego - po prostu jak każda mama chcę zachować ślad po tym, co za chwilę będzie już tylko wspomnieniem. Pierwszy uśmiech, pierwsze słowo, krok, płacz, radość i smutek, sukces i porażka małej dziewczynki, która pojawiła się w naszym życiu 17 maja 2010. WYSTĘPUJĄ: skaHanka czyli danie główne, ABS - Adam Brat Starszy, tata Piotrek, mama - ta oto ja, oraz nasi Bliscy i Przyjaciele
Tagi
RSS
piątek, 31 stycznia 2014

SkaHanka, siedząc na toalecie, dając sobie kuksańca w bok:

- Ej, ciało! Lób kupkę! Nie klępuj się!

10:44, skahanka2010
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 26 stycznia 2014

Wczoraj skaHanka (przy mojej małej pomocy i sugestii) odkryła balet. Nie byle jaki - "Jezioro łabędzie" w wykonaniu Teatru Bolszoj. Patrzyła w ekran jak zaczarowana, z rozmachem "powtarzając" taniec Odetty i księcia. Musiałam jej tłumaczyć wszystkie meandry libretta. Największe wrażenie zrobiła na niej scena, gdy Zygfryd odkrywa swoją pomyłkę i wpada w rozpacz. Ech...

Ten moment, kiedy córka pyta "Mamusiu, a gdzie jest telaz klólewna Cytlonella?" - bezcenny :D

15:21, skahanka2010
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 14 stycznia 2014

- Nie wiem jak misie tańczą w balecie... To może być zabawne!

- Mamusiu, ploszę zająć swoje miejsce

(do ABS-a) - No i co ty zlobileś, człowieku? Józek dla ciebie nie zaśpiewa!

 

(na Józka trzeba jeszcze chwilę poczekać..)

22:47, skahanka2010
Link Dodaj komentarz »

- Józek, chodź. Poznasz moją lodzinę. To jest moja mama. Jaka piękna! A to mój blacik. Ooooo... poznajesz go?

- Chodź, Józku kochany, zaśpiewasz dla mamy. Józek dla Ciebie zaśpiewa, mamo!

(kim jest Józek dowiecie się Państwo w następnym odcinku)

21:46, skahanka2010
Link Dodaj komentarz »
piątek, 03 stycznia 2014

- Muszę się natychmiast przytulić do mojej pięknej mamuśki!!

21:51, skahanka2010
Link Dodaj komentarz »
środa, 01 stycznia 2014

Ostatnie chwile ostatniego dnia w roku spędziłyśmy z córką w swoim przemiłym towarzystwie. SkaHanka wprost nie mogła wyjść z podziwu nad obserwowanymi o północy fajerwerkami. Około 00.30 zaproponowałam przebranie się w piżamę, ale Małość nie podzieliła mojego entuzjazmu i kontynuowała tańce oraz monologi. Udało się po 1.30. Ległyśmy na kanapie, mniejsza z nas ukosem na większej. W okolicach 1:45 zauważyłam, że córka lekko pochrapuje. Zebrałam więc człowieka w poziom i skierowałam się ku sypialni...

- Mamusiu... ja nie jestem śpiąca... Ja tylko tak MLUGAM OCZAMI...

rzekł worek ziemniaków, który jeszcze kwadrans temu był filigranową, rozgadaną blondynką. Doniosłam na miejsce, położyłam, przykryłam, wyłączyłam nocną lampkę, zamknęłam drzwi... Ktoś tu kogoś BARDZO KOCHA :-)

Wszystkiego najlepszego w 2014! :-)

 

PS. A na punkcie tego wystąpienia skaHanka od wczoraj prezentuje całkowity odlot!  http://www.youtube.com/watch?v=k0Ppk0EvxRI

19:36, skahanka2010
Link Dodaj komentarz »